ANI PIENIĘDZY, ANI DOMU
Planujesz budowę domu modułowego, np. w technologii drewnianej szkieletowej?
Poszukujesz firmy, która zrealizuje Twoje plany oraz wykona to sprawnie i dobrze?
To nie jest strona, która zarekomenduje Ci firmę.
To jest strona, która uchroni Cię od kardynalnego błędu, który popełnili autorzy tego tekstu oraz wielu innych poszkodowanych, obdarzając zaufaniem pewnego podwarszawskiego dewelopera. Ten bowiem (jak to pięknie ujął jeden z poszkodowanych): „sprzedaje marzenia na papierze” – marzenia o domu, które się nie zrealizują.
Mieszkaliśmy w starym domu pod Warszawą. Uznaliśmy w pewnym momencie, że chcemy domu nowszego, jasnego, ciepłego i lepiej dostosowanego do naszych potrzeb. Sprzedaliśmy dom, kupiliśmy działkę i rozglądaliśmy się za firmą, która zbuduje nam szybko dom modułowy. Chyba nie mogliśmy trafić gorzej!
Przedstawiamy antybohatera naszej opowieści, odpowiedzialnego za straty, jakie ponieśliśmy, ogrom stresu i życie już prawie od dwóch lat w trudnych warunkach – bez własnego domu.
To firma (firmy) funkcjonująca po wieloma nazwami, poniżej tylko niektóre z nich:
Hocomo Group sp. z o.o.
Hocomo Holding sp. z o.o.
Domy Szkieletowe Kanadyjskie sp. z o.o.
Hocomo Domy Kontenerowo Modułowe
Prefabricated Wooden Houses
A firmy te łączy postać prezesa Michała Ch.
Warto zapoznać się ze szczegółami biznesowymi dotyczącymi firmy i zarządu, są to ogólnodostępne informacje z rejestru przedsiębiorców czy KRS (znalazłam nawet wpis o komorniku).
Obejrzeliśmy pokazowy dom w Powązkach. Rozmawialiśmy z pracownikami i z szefem firmy. Zapadła decyzja – najgorsza, jaką podjęliśmy w naszym życiu! Podpisaliśmy z firmą Hocomo Group sp. z o.o. umowę o wykonanie, dostawę i montaż domu. To był początek lutego 2025 roku. Zgodnie z zapisem w umowie wykonanie przedmiotu umowy miało nastapić w połowie października 2025 roku.
Jest prawie październik 2026 roku.
Zapłaciliśmy 575 632,16 PLN, a nie mamy domu!
Co prawda postawiono nam bryłę budynku (jakość i zgodność z ustaleniami to temat na oddzielnego bloga), ale jest niedokończony. Są tylko przekładane w nieskończoność terminy, kolejne kłamstwa, puste obietnice składane z pełnym cynizmem i wiedzą, że nie zostaną dotrzymane. A nieogrzewany budynek wraz z zimą będzie niszczał. Deski już zaczynają „łódkować”.
Uczestniczy w tym procederze nie tylko prezes Michał Ch., ale także kilku pracowników, w tym pani N. L. na kierowniczym stanowisku oraz pan D. G. nadzorujący budowę. Ten ostatni to umawia posadzkarzy na moją budowę już od 7 miesięcy.
A mogliśmy zostać w starym, zimnym i ciemnym domu! Po stokroć byłoby to lepsze niż nie mieć domu wcale i oszczędzilibyśmy sobie długotrwałego napięcia i stresu, co przypłacamy zdrowiem.
Zaczęłam obserwować posty i komentarze w mediach społecznościowych. Oszukanych przez tę firmę osób jest mnóstwo! Niektórzy w jeszcze gorszej sytuacji, bo mimo wpłaconych pieniędzy mają tylko wykonany projekt lub płytę fundamentową. Nawiązałam kontakt z niektórymi z nich i widzę, że fala zrodzona z ludzkiego bólu, bezsilności, upokorzenia, ale też złości na bezprawie zaczyna wzbierać i ludzie wspólnie zaczynają się organizować. Prawdopodobnie my też będziemy częścią tej fali.
Wiele jest jeszcze do opowiedzenia ciekawych szczegółów naszej historii i będziemy ją kontynuować, tymczasem zachęcamy do śledzenia stron na Facebooku poświęconym problemom i krzywdom ludzi opisujących swoje historie z firmą Hocomo / Prefabricated Wooden Houses, np.: Moja historia z HOCOMO…